Projekty
Kalkuta. 
City of Joy

Kalkuta.
City of Joy

Po wielu pobytach w Indiach wydawało mi się, że niewiele może mnie jeszcze zaskoczyć. Tymczasem właśnie Kalkuta okazała się jednym z tych miast, do których chce się wracać. Nie działa jak Delhi i nie hipnotyzuje rytuałem jak Varanasi. Ma własny rytm, mniej oczywisty i znacznie spokojniejszy.

Scroll

O galerii

Miasto, do którego łatwo się przywiązać

Kalkuta jest inna niż większość indyjskich metropolii. Stara kolonialna zabudowa miesza się tu z targami, warsztatami, herbaciarniami i ulicą, na której cały czas coś się dzieje. Miasto potrafi być intensywne, ale rzadko przytłacza.

Fotograficznie działa przede wszystkim przez codzienność. Nie trzeba szukać wielkich wydarzeń. Wystarczy rano wejść na targ, przejść wzdłuż Hooghly, zajrzeć do pracowni w Kumartuli albo zatrzymać się na jednej z bocznych ulic i chwilę poczekać.

Zdjęcia z tej galerii powstały podczas kolejnych pobytów w Kalkucie. Nie są próbą pokazania całego miasta. To zapis miejsc, ludzi i sytuacji, do których chciało się wracać z aparatem.

Kalkuta nie próbuje nikogo olśnić. Najciekawsza robi się wtedy, kiedy przestajesz jej szukać i po prostu zostajesz na chwilę w jednym miejscu.

Indie / Fotowyprawa

Ta seria powstała podczas fotowyprawy do Indii

Delhi, Varanasi i Kalkutę fotografowaliśmy bez pośpiechu, wracając w wybrane miejsca o różnych porach dnia i zostawiając czas na to, czego nie da się zaplanować.

Zobacz, jak wyglądała fotowyprawa do Indii →
indie-00379-Edytuj.jpg
indie-00479-Edytuj.jpg
indie-00468-Edytuj.jpg

Chinatown

W Chinatown nawet najmniejsze stoiska potrafią wypełnić cały kadr. Na kilku metrach mieszczą się owoce, warzywa, przyprawy, metalowe naczynia, skrzynki i produkty poukładane warstwami jeden na drugim.

To dobre miejsce do fotografowania właśnie dlatego, że nie trzeba niczego aranżować. Sprzedawcy pracują, klienci przychodzą po zakupy, ktoś przygotowuje jedzenie, ktoś rozmawia przy herbacie. Wystarczy znaleźć swoje miejsce i obserwować, jak kolejne sceny układają się same.

indie-09913-Edytuj.jpg
indie-09875-Edytuj.jpg
indie-00037-Edytuj.jpg
indie-09975-Edytuj.jpg
indie-09986-Edytuj.jpg
indie-00049-Edytuj.jpg
indie-09885-Edytuj.jpg
indie-09887-Edytuj.jpg
indie-00063-Edytuj.jpg
indie-00079-Edytuj.jpg
indie-00502-Edytuj.jpg
indie-00572-Edytuj.jpg
indie-00092-Edytuj.jpg
indie-00556-Edytuj.jpg
indie-00100-Edytuj.jpg
indie-00518-Edytuj.jpg

Kalkuta / nad Hooghly

Mullick Ghat Flower Market

Mullick Ghat Flower Market zaczyna pracować jeszcze przed świtem. Kiedy większość miasta dopiero się budzi, tutaj trwa już handel. Tragarze przeciskają się pomiędzy stoiskami, sprzedawcy przerzucają kolejne worki kwiatów, ktoś liczy pieniądze, ktoś wiąże girlandy. Wszystko dzieje się jednocześnie.

Nagietki, jaśmin i dziesiątki innych kwiatów przechodzą z rąk do rąk w ogromnych ilościach. Żółcie, pomarańcze, róże i biele mieszają się z mokrym betonem, workami, koszami i ubraniami ludzi pracujących na targu.

Najciekawszy moment zaczyna się jeszcze przed wschodem słońca. Pierwsze światło wpada pomiędzy konstrukcje targu, odbija się od wilgotnych powierzchni i powoli odsłania kolejne fragmenty nabrzeża. Kilkadziesiąt minut później wszystko wygląda już inaczej.

indie-01087-Edytuj.jpg
indie-01121-Edytuj.jpg
indie-00256-Edytuj.jpg
indie-00247-Edytuj.jpg
indie-00696-Edytuj.jpg
indie-00679-Edytuj.jpg
indie-01098-Edytuj.jpg
indie-00336-Edytuj.jpg
indie-00321-Edytuj.jpg
indie-00313-Edytuj.jpg
indie-01150-Edytuj.jpg
indie-00631-Edytuj.jpg
indie-00635-Edytuj.jpg
indie-01094-Edytuj.jpg
indie-01078-Edytuj.jpg
indie-01137-Edytuj.jpg
indie-00222-Edytuj.jpg
indie-00151-Edytuj.jpg
indie-00148-Edytuj.jpg

Howrah Bridge i rzeka Hooghly

Kalkuta w dużej mierze żyje wokół rzeki Hooghly. Jej brzegi są jednocześnie miejscem pracy, transportu, odpoczynku i codziennych rytuałów.

Howrah Bridge jest jednym z symboli miasta, ale fotograficznie najbardziej interesuje mnie nie sama konstrukcja, tylko to, co dzieje się wokół niej. Pasażerowie promów, tragarze, sprzedawcy, ludzie schodzący nad wodę i niekończący się strumień mieszkańców przechodzących pomiędzy Kalkutą a Howrah.

Most jest tutaj raczej scenografią niż głównym bohaterem. Miasto opowiadają ludzie.

indie-00863.jpg
indie-00716-Edytuj.jpg
indie-00868-Edytuj.jpg
indie-00351-Edytuj.jpg
indie-00363-Edytuj.jpg
indie-00356-Edytuj.jpg
indie-00715-Edytuj.jpg
indie-01237-Edytuj.jpg

Kalkuta / rzemiosło

Kumartuli. Dzielnica rzeźbiarzy

Kilka ulic od głównych arterii zaczyna się zupełnie inna Kalkuta. Kumartuli to dzielnica rzemieślników, w której od pokoleń powstają gliniane figury hinduistycznych bóstw.

Warsztaty są niewielkie i często całkowicie otwarte na ulicę. W środku stoją postacie na kolejnych etapach powstawania: od bambusowych konstrukcji i słomy, przez warstwy gliny, aż po gotowe figury z malowanymi twarzami.

Najciekawszy jest sam proces. Rzemieślnicy pracują w skupieniu, obok ktoś przynosi herbatę, dzieci zaglądają do środka, mieszkańcy przechodzą pomiędzy warsztatami. To nie muzeum ani inscenizacja przygotowana dla turystów. To zwykła dzielnica pracy i właśnie dlatego tak dobrze się ją fotografuje.

indie-00925-Edytuj.jpg
indie-00930-Edytuj.jpg
indie-00911-Edytuj.jpg
indie-01012-Edytuj.jpg
indie-01200-Edytuj.jpg
indie-01206-Edytuj.jpg
indie-01222-Edytuj.jpg
indie-01233-Edytuj.jpg
indie-01176-Edytuj.jpg
indie-00394-Edytuj.jpg
indie-00432-Edytuj.jpg
indie-00433-Edytuj.jpg
indie-09930-Edytuj.jpg
indie-00995-Edytuj.jpg
indie-00982-Edytuj.jpg

Przewodnik

Kalkuta dla fotografa.
Miasto, które nagradza cierpliwość

Kalkuta nie hipnotyzuje rytuałem jak Varanasi. Nie pędzi jak Delhi. Działa wolniej. I nagradza tych, którzy zwolnią razem z nią.

Dziewięć miejsc i zasad, od których warto zacząć.

01

Mullick Ghat Flower Market

Przyjdź przed świtem. To najmocniejsze fotograficznie miejsce w mieście.

Tysiące girland z nagietków, tragarze przeciskający się przez tłum, sprzedawcy pracujący w zawrotnym tempie. Wszystko dzieje się jednocześnie, na mokrym betonie, w nieustannym ruchu.

Najlepsze światło trwa krótko. Tuż przed wschodem słońca, kiedy przebija się przez mgłę i odbija od wilgotnych powierzchni. Potem tłum gęstnieje, a magia znika.

02

Howrah Bridge i rzeka Hooghly

Nie fotografuj wyłącznie mostu. Ma miliony zdjęć w sieci i twoje niczego nie doda.

Skieruj aparat na ludzi. Pasażerów promów, pielgrzymów, robotników i mieszkańców, dla których rzeka jest częścią codziennego życia. Most działa najlepiej jako tło, nie jako bohater.

Herbaciarz z kratownicą rozmytą za plecami powie o Kalkucie więcej niż sama konstrukcja.

03

Kumartuli

Dzielnica twórców glinianych posągów. Inne, ciche oblicze miasta, kilka ulic od głównego zgiełku.

Warsztaty pełne niedokończonych figur, pyłu i skupionych rzemieślników pozwalają zajrzeć za kulisy jednej z najważniejszych tradycji Bengalu. Bambusowy szkielet, słoma, glina, na końcu malowane twarze.

To miejsce pracy, nie pokaz dla turystów. Fotografuj proces i ludzi w skupieniu, nie same figury.

04

College Street

Największy targ książek pod gołym niebem w Indiach. Spokojniejsza, intelektualna twarz Kalkuty.

Studenci, sprzedawcy i kultowe herbaciarnie tworzą zupełnie inny rytm niż reszta miasta. Tu się czyta, dyskutuje i przesiaduje godzinami przy filiżance chai.

Szukaj scen przy stoiskach i w środku Indian Coffee House. Tam toczy się prawdziwe życie tej ulicy.

05

New Market i boczne uliczki

Wystarczy odejść kilka kroków od głównych alejek. Za rogiem zaczyna się codzienność.

Małe zakłady usługowe, uliczne stoiska, mieszkańcy pochłonięci swoimi sprawami. Fryzjer przy otwartych drzwiach, krawiec, sprzedawca, który nie zwraca na ciebie uwagi.

To tam, a nie na głównej alei, powstają najszczersze kadry.

06

Zwolnij tempo

Kalkuta nie odsłania się od razu. To miasto nagradza cierpliwość.

Wybierz jeden narożnik, jedne schody, jedno wejście. Stój i patrz. Scena zmienia się sama, ty zostajesz na miejscu.

Najlepsze kadry często pojawiają się chwilę po tym, gdy przestajesz ich aktywnie szukać.

07

Skręcaj za róg

Najciekawsze zdjęcia rzadko powstają przy największych atrakcjach.

Victoria Memorial i Howrah Bridge są w Google w milionach wersji. Twoje zadanie to znaleźć Kalkutę, której tam nie ma.

Nie bój się zejść z utartej trasy. Wejdź w boczną uliczkę i po prostu obserwuj.

08

Fotografuj ludzi i gesty

Sprzedawca chai. Fryzjer przy otwartych drzwiach. Mężczyzna czytający gazetę. Ktoś drzemiący w cieniu.

To właśnie z takich momentów buduje się opowieść o mieście. Gest mówi więcej niż fasada.

Mieszkańcy Kalkuty wchodzą w kontakt z fotografem z naturalną ciekawością. Uśmiech, podniesione brwi, pokazane na ekranie zdjęcie otwierają portret bez wspólnego języka.

09

Szukaj własnej narracji

Nie kolekcjonuj wyłącznie miejsc. Fotografuj atmosferę, relacje i emocje.

Pojedyncze zdjęcie mówi „co". Seria mówi „dlaczego". Wybierz temat i wracaj do niego przez cały dzień, zamiast zaliczać kolejne punkty z mapy.

Foto workbook

Indie w Kadrze

Delhi. Varanasi. Kalkuta.

Praktyczny workbook o fotografowaniu w Indiach: miejsca, światło, poruszanie się po mieście i praca z aparatem w przestrzeni, której nie da się do końca zaplanować.

Zobacz workbook →

Zobacz też

Indie w innych kadrach